Author: Maciej Obrębski


About Maciej Obrębski

Adwokat. Studiował na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz na Wydziale Zarządzania Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Obecnie przygotowuje rozprawę doktorską z zakresu obowiązywania umów międzynarodowych pod kierunkiem prof. dr hab. Tadeusza Gadkowskiego na UAM, a jednocześnie jest doktorantem w Katedrze Makroekonomii i Badań nad Gospodarką Narodową na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Z Kancelarią współpracuje od 2008 roku. Posługuje się biegle językiem angielskim i niemieckim. W Kancelarii zajmuje się przede wszystkim problematyką będącą przedmiotem prac Departamentu Przedsiębiorstw i Nieruchomości. Uczestniczy w projektach z zakresu prawa gospodarczego, handlowego, cywilnego, prawa administracyjnego, w tym samorządu terytorialnego. Bierze udział w złożonych procesach reprywatyzacyjnych. Od 2006 roku jest członkiem Wielkopolskiej Izby Adwokackiej.

Pozbawienie własności w ramach reformy rolnej

Wśród dekretów nacjonalizacyjnych najbardziej doniosłym pod względem ilości przejętych nieruchomości jest Dekret Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego o przeprowadzeniu reformy rolnej z 1944 roku. Przewidziana w nim procedura jest złożona, stąd warto pochylić się nad nią, aby ustalić jej prawidłowy przebieg.

Zgodnie z ww. dekretem reforma rolna miała na celu po pierwsze upełnorolnienie istniejących gospodarstw karłowatych, małorolnych i średniorolnych, po drugie tworzenie nowych samodzielnych gospodarstw rolnych dla bezrolnych, robotników i pracowników rolnych oraz drobnych dzierżawców, po trzecie tworzenie w pobliżu miast i ośrodków przemysłowych gospodarstw dla produkcji ogrodniczo-warzywniczej,  po czwarte zarezerwowanie odpowiednich terenów dla szkół oraz poddanych zarządowi państwowemu lub samorządowemu ośrodków dla podniesienia kultury rolnej, wytwórczości nasiennej, hodowlanej oraz przemysłu rolnego i po piąte zarezerwowanie odpowiednich terenów pod rozbudowę miast, kolonii mieszkaniowych i ogródków działkowych oraz terenów na potrzeby wojskowe, komunikacji publicznej lub melioracji. Zwrócenie uwagi na ww. cele ma znaczenie z uwagi na ewentualne roszczenia reprywatyzacyjne, tj. czy wywłaszczona nieruchomość mogła być wykorzystana na jeden z tych celów.

Reforma rolna objęła nieruchomości ziemskie stanowiące własność Skarbu Państwa z jakiegokolwiek tytułu, także te będące własnością obywateli Rzeszy Niemieckiej, nie-Polaków i obywateli polskich narodowości niemieckiej. Jej działanie objęło także nieruchomości ziemskie będące własnością osób skazanych prawomocnie za zdradę stanu, za dezercję lub uchylanie się od służby wojskowej, za pomoc udzieloną okupantom ze szkodą dla Państwa lub miejscowej ludności, względnie za inne przestępstwa, przewidziane w dekrecie Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 31 sierpnia 1944 r. (Dz.U. R. P. Nr 4, poz. 16) oraz w dekrecie Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 30 października 1944 r. o ochronie Państwa (Dz.U. R. P. Nr 10, poz. 50), a także skonfiskowane z jakichkolwiek innych prawnych przyczyn i wreszcie stanowiące własność albo współwłasność osób fizycznych lub prawnych, jeżeli ich rozmiar łączny przekracza bądź 100 ha powierzchni ogólnej, bądź 50 ha użytków rolnych, a na terenie województw poznańskiego, pomorskiego i śląskiego, czyli Ziem Odzyskanych, jeśli ich rozmiar łączny przekracza 100 ha powierzchni ogólnej, niezależnie od wielkości użytków rolnych tej powierzchni.

Bardzo istotnym aspektem jest okoliczność, iż ww. nieruchomości przechodziły na własność Skarbu Państwa z mocy samego prawa (ex lege), bez konieczności wydawania w tym przedmiocie jakichkolwiek decyzji administracyjnych.

Przy ocenie, czy dana nieruchomość podlega reformie rolnej brano pod uwagę podziały fizyczne i prawne z dnia 1 września 1939 roku. Tym samym wszelkie działania podjęte przez okupanta w kwestii geodezji, czy wyodrębniania nieruchomości pozostają bez znaczenia.

Nad przejętymi nieruchomościami Minister Rolnictwa i Reform Rolnych obejmował zarząd państwowy. Zarząd ten obejmował także budynki, inwentarz żywy i martwy oraz przedsiębiorstwa przemysłu rolnego znajdujące się na tych nieruchomościach. Majątki ulegały przejęciu wraz ze wszelkimi aktywami. Istotnym jest, że sporządzano spis objętego mienia. Często takie dokumenty zachowały się, co może być pomocne przy dochodzeniu roszczeń reprywatyzacyjnych. Istnieje wówczas możliwość wykazania urzędowym dokumentem, jakie mienie uległo przejęciu. O represyjnym charakterze przedmiotowego dekretu świadczy okoliczność, iż nakładał on na dotychczasowych właścicieli obowiązek opuszczenia swoich majątków ziemskich w terminie 3 dni. Nadto obowiązywały przepisy karne, które zabraniały byłym właścicielom zbliżania się do swoich dóbr w promieniu 30 km.

Uprawnionymi do otrzymania nieruchomości w wyniku reformy rolnej byli bezrolni, robotnicy, pracownicy rolni oraz drobni dzierżawcy, którzy prowadzili samodzielne gospodarstwa domowe, a praca na roli stanowiła ich zawód. Pierwszeństwo wśród uprawnionych zapewnione zostało dla żołnierzy Wojska Polskiego, inwalidów wojennych oraz uczestników partyzanckich walk o Polskę (naturalnie walczących po stronie PKWN). Spisy uprawnionych dokonywane były przez gminne komisje reformy rolnej, a faktyczny podział ziemi przeprowadzali pełnomocnicy do wykonania reformy rolnej. Nowotworzone gospodarstwa rolne miały powierzchnię nie większą niż 5 ha ziemi średniej jakości, a w przypadku gospodarstw ogrodniczo-warzywniczych nie więcej niż 2 ha. Na tym tle w praktyce dochodziło do nadużyć poprzez nieuzasadnione zaniżanie klasy gleby i przyznawanie tym samym większej powierzchni gruntów. Za otrzymaną nieruchomość nowi nabywcy zobowiązani byli uiścić wynagrodzenie w wysokości przeciętnego rocznego urodzaju z danego obszaru ziemi, które mogło być rozkładane na raty płatne w ciągu 10 lub 20 lat. Grunty przekazywane były w stanie wolnym od obciążeń. Odpowiedzialność Skarbu Państwa za te obciążenia miała być uregulowana odrębnym dekretem, co nie nastąpiło jednak do dnia dzisiejszego.

Fizyczne objęcie nieruchomości w posiadanie przez Skarb Państwa następowało protokołem, w którym zawarty był spis nieruchomości wraz z inwentarzem. Nie zmieniało to faktu, że prawo własności przeszło już wraz z wejściem dekretu w życie. Protokół sporządzany był w 4 egzemplarzach, a podpisywany był przez organ przejmujący, tymczasowego zarządcę oraz przewodniczącego komitetu folwarcznego. Taki protokół był przekazywany miejscowemu zarządowi majątku, powiatowemu urzędowi ziemskiemu, wojewódzkiemu urzędowi ziemskiemu oraz Ministrowi Rolnictwa i Reform Rolnych. Projekt podziału ziemi opracowywała komisja podziału ziemi, a projekt podziału inwentarza gminna komisja reformy rolnej. Nabywca ziemi otrzymywał dokument nadania ziemi oraz był wprowadzany w posiadanie ziemi.

Następnym krokiem było powołanie komisji klasyfikacyjno-szacunkowej, która sporządzała rejestr pomiarowo-szacunkowy, wykaz nabywców, wykaz należności za inwentarz, szkic rozparcelowanych gruntów z naniesioną klasyfikacją. Na podstawie ww. dokumentów powiatowy urząd ziemski wydawał decyzję w przedmiocie klasyfikacji i szacunku. W przypadku odwołania ostateczna decyzję wydawał wojewódzki urząd ziemski.

Przy wykonywaniu reformy rolnej dochodziło do wielu nieprawidłowości, które obecnie mogą stanowić podstawę uchylenia jej skutków.

 

adw. Maciej Obrębski

Nowe szanse dla Kościoła w kwestii reprywatyzacji

Instytucje kościelne mogą domagać się zwrotu wywłaszczonych nieruchomości nie tylko na podstawie Ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego, ale również na mocy Ustawy o gospodarce nieruchomościami. Taki wniosek wynika z wczorajszego orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zgodnie z art. 3 Ustawy o stosunku państwa do Kościoła katolickiego w sprawach odnoszących się do Kościoła, a nieuregulowanych w tej ustawie, stosuje się powszechnie obowiązujące przepisy prawa.

NSA oddalił skargę Prezydenta Miasta Poznania, którego zdaniem ustawa o gospodarce nieruchomościami nie ma zastosowania w sprawach o reprywatyzację nieruchomości kościelnych. NSA stwierdził bowiem, że przepis tzw. ustawy kompetencyjnej z 1990 roku, zgodnie z którym  nieruchomości odebrane Kościołowi i przekazane przez Skarb Państwa jednostkom samorządu terytorialnego podlegają postępowaniu regulacyjnemu, przewidzianemu w ustawie o stosunku państwa do Kościoła katolickiego, nie oznacza, że jest to jedyna droga prawna. Tym samym kościelne osoby, których sprawy nie zostały zakończone przed Komisją Majątkową, lub które w ogóle nie wystąpiły z wnioskami do tej Komisji, mogą dochodzić swoich praw przed sądami.

 

r.pr. Elżbieta Celichowska

adw. Maciej Obrębski

Mienie ruchome nie podlegało reformie rolnej

Abstrahując od kwestii konstytucyjności Dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej, wskazać należy, że jego działaniem nie było objęte mienie ruchome znajdujące się w pałacach i budynkach mieszkalnych.

Dokonując literalnej wykładni par. 11 rozporządzenia do ww. dekretu, stwierdzić należy, że przejęciu od właścicieli ziemskich nie podlegają jedynie: przedmioty służące do osobistego użytku właściciela przejmowanego majątku, członków jego rodziny, jak np. ubrania, obuwia, pościel, biżuteria, meble, naczynia kuchenne itp. nie mające związku z prowadzeniem gospodarstwa rolnego oraz jeżeli nie posiadają wartości naukowej, artystycznej lub muzealnej, zapasy artykułów spiżarni domowej, zwierzęta i ptaki pokojowe.

Jednakże podkreślenia wymaga, że dekret nie zawiera upoważnienia dla Ministra Rolnictwa i Reform Rolnych do uregulowania w rozporządzeniu kwestii dotyczących przejęcia ruchomości znajdujących się w nacjonalizowanych majątkach, poza inwentarzem żywym i martwym. Nadto nigdzie w dekrecie nie ma postanowień dotyczących przejęcia ruchomości i wyposażenia przejmowanych na własność Państwa nieruchomości i budynków mieszkalnych. Tym samym brak jest podstaw prawnych do przyjęcia, że ww. ruchomości podlegały przejęciu wraz z nieruchomościami ziemskimi, skoro przepisy dekretu nie wywłaszczyły właścicieli przejmowanych nieruchomości ziemskich z całego ich majątku. Tym samym uznać należy, że par. 11 rozporządzenia precyzujący jakie tylko ruchomości, przedmioty osobistego użytku i elementy wyposażenia domu nie podlegają przejęciu – jako wydany bez upoważnienia ustawodawcy i wykraczający poza cele i zakres przedmiotowy powołanego dekretu – nie może stanowić podstawy prawnej nacjonalizacji rzeczy ruchomych w nim niewymienionych. W szczególności chodzi tutaj o dzieła sztuki, meble, kolekcje porcelany, zbiory filatelistyczne. Tym samym rzeczy te wbrew treści par. 11 nie przechodziły na własność Państwa. Niniejszy pogląd znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego i Trybunału Konstytucyjnego.

 

adw. Maciej Obrębski

Polski sąd niewłaściwy w sprawie roszczeń przeciwko RFN za zbrodnie wojenne

W dniu dzisiejszym zapadł długo oczekiwany, rozstrzygający wyrok Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze, wskazujący przed jakimi sądami można wytaczać powództwo o odszkodowania z tytułu krzywd doznanych wskutek zbrodni dokonanych przez III Rzeszę. MTS potwierdził, że państwo niemieckie jest chronione immunitetem przed pozwami ofiar zbrodni nazistowskich. Oznacza to, że z takimi roszczeniami można występować tylko przed niemieckimi sądami. Orzeczenie zapadło większością głosów 12 do 3. Sąd nie podzielił argumentacji strony włoskiej, iż szczególny atrybut, jaki można przypisać tym zbrodniom, gdyż są to zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości, wyłącza stosowanie zasady immunitetu państwa.

Dzisiejszy wyrok został wydany wskutek zaskarżenia przez Niemcy orzeczenia włoskiego Sądu Najwyższego z 2008 roku, w którym przyznano obywatelowi Włoch, Luigiemu Ferriniemu, prawo do odszkodowania za to że w 1944 roku deportowano go do Niemiec i zmuszono tam do niewolniczej pracy w przemyśle zbrojeniowym. Do przedmiotowego postępowania przed MTS przystąpiła także strona grecka, gdyż w tym państwie zapadł także analogiczny prawomocny wyrok dotyczący ofiar pacyfikacji dokonanej przez niemieckich żołnierzy.

Wyrok MTS jest ostateczny i wiążący dla państw. Nie oznacza to jednak zniknięcia wszelkich szans na uzyskanie odszkodowania w takich sprawach przed polskimi sądami. Przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu toczy się nadal postępowanie w sprawie skargi polskiego obywatela, który został dotkliwie poparzony  podczas pacyfikacji dokonanej przez niemieckich żołnierzy w podlubelskiej miejscowości. Istotnym jest, że Trybunał w Strasburgu nie jest związany orzeczeniami MTS-u. Okoliczność, iż wśród sędziów Trybunału w Hadze nie panuje jednomyślność w przedmiotowej kwestii świadczy sprawa Al-Adsaniego przeciwko Wielkiej Brytanii, w której wystąpił on o zadośćuczynienie z tytułu tortur, jakich doznał w Kuwejcie. Brytyjskie sądy odrzuciły jego żądania, wskazując, iż Kuwejt chroni immunitet państwowy. Co prawda ETPCz nie uznał tych roszczeń, jednakże wyrok w tej sprawie zapadł większością tylko jednego głosu.

 

adw. Maciej Obrębski

Odszkodowanie za zabrane mienie mimo przedawnienia

Marcowe orzeczenie Sądu Najwyższego stworzyło nową szansę dochodzenia odszkodowania za znacjonalizowane mienie, zarówno ruchomości, jak i nieruchomości (czytaj: „Przełom w reprywatyzacji – nowe zasady liczenia przedawnienia roszczeń o odszkodowanie” ). Nie poprawia ono jednak sytuacji osób pozbawionych majątku w sprawach, w których  decyzja stwierdzająca nieważność lub wydanie z naruszeniem przepisów Kpa decyzji nacjonalizacyjnej stała się ostateczna, a pozew do sądu powszechnego nie został wniesiony w ciągu kolejnych trzech lat. Jednakże SN pozostawił nadal szansę dla takich osób. Przedmiotowe orzeczenie otwiera drogę do dochodzenia odszkodowania również tym, którzy nie wnieśli w ciągu tych trzech lat powództwa do sądu cywilnego, ale złożyli wniosek w trybie administracyjnym. Nawet jeśli w trakcie postępowania przed przed organem administracji doszło do przedawnienia roszczenia odszkodowawczego (w związku z upływem trzyletniego terminu do złożenia pozwu o odszkodowanie na drodze postępowania cywilnego), Sąd Najwyższy przyznaje pokrzywdzonemu możliwość żądania  uznania przez sąd, że względy słuszności i sprawiedliwości przemawiają za rozpoznaniem takiego roszczenia.

 

adw. Maciej Obrębski

Odszkodowanie za poszukiwanie i wydobycie gazu łupkowego

Oszacowane przez geologów znaczne zasoby gazu łupkowego na terytorium Polski sprawiają, że coraz częściej specjalistyczne firmy rozpoczynają poszukiwanie tego surowca już na konkretnych nieruchomościach. Zgodnie z obowiązującym prawem geologicznym i górniczym kopaliny stanowią własność Skarbu Państwa lub właściciela nieruchomości. Ten ostatni ma d0 nich prawo tylko wtedy, gdy są to tzw. kopaliny pospolite, np. piasek, natomiast w pozostałych przypadkach (np. ropa naftowa, gaz) należą one do Skarbu Państwa. Niemniej udziela on koncesji na wydobycie tych surowców lub zawiera umowy użytkowania górniczego.

Właściciel nieruchomości nie zostaje jednak pozbawiony swoich praw. To że kopaliny nie stanowią jego własności, nie zmienia faktu, iż należy mu się odszkodowanie za zajęcie nieruchomości w celu poszukiwania i wydobycia gazu łupkowego. Co do zasady w koncesji nakłada się na podmiot eksploatujący obowiązek zawarcia umowy z właścicielem gruntu określającej między innymi czas zajęcia nieruchomości oraz wynagrodzenie z tego tytułu. Podkreślenia wymaga, że przy określaniu tego wynagrodzenia należy wziąć pod uwagę fakt, iż przez okres około 3 miesięcy, tj. czas instalacji aparatury służącej do wydobywania,  na obszarze nieruchomości znajdować się będą urządzenia znacznych rozmiarów,  wytwarzające hałas o dużym natężeniu, nadto emitujące znaczną ilość światła w nocy, a przez samą działkę odbywać się będzie wzmożony ruch kołowy. Co więcej po rozpoczęciu eksploatacji zasobów często zachodzi konieczność wybudowania wielkich zbiorników na ścieki powstałe przy płukaniu złóż gazu, co wiąże się z zajęciem znacznej powierzchni gruntu.

Zaznaczenia wymaga także, że w zakresie niezbędnym do realizacji przedsięwzięcia , posiadacz koncesji może żądać wykupu nieruchomości lub jej części. Podobne żądanie przysługuje właścicielowi gruntu, gdy korzystanie z niego przez podmiot eksploatujący uniemożliwia wykorzystanie nieruchomości w dotychczasowy sposób.

 

adw. Maciej Obrębski

Szansa na odzyskanie warszawskich kamienic

Przed byłymi właścicielami warszawskich budynków wielorodzinnych otworzyła się właśnie szansa na odzyskanie ich dawnego majątku. Wszystko to dzięki wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego z 13 czerwca 2011 roku, zgodnie z którym pozbawienie odszkodowania byłych właścicieli określonej kategorii nieruchomości warszawskich nie znajduje racjonalnego uzasadnienia na gruncie konstytucyjnych gwarancji równej ochrony własności.

Zgodnie z przepisami dekretu warszawskiego, właścicielowi, któremu nie przyznano prawa wieczystej dzierżawy albo prawa zabudowy, albo który nie zgłosił w ogóle takiego wniosku, przysługiwało odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość i wszystkie budynki nadające się do użytkowania lub naprawy położone na gruncie, które przeszły na własność gminy. Odszkodowanie miało być wypłacane na podstawie przepisów rozporządzenia, które nie zostało jednak wydane. Późniejsze regulacje prawne zawarte w ustawie z 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczania nieruchomości i w ustawie z 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości miały rekompensować ten brak, jednak tylko w zakresie ograniczonym do byłych właścicieli domów jednorodzinnych i działek przeznaczonych pod budownictwo jednorodzinne przejętych po 5 kwietnia 1958 r. Właścicielom tym ustawodawca przyznał prawo do odszkodowania nie na podstawie dekretu warszawskiego, lecz w trybie przewidzianym w tych ustawach. Dla pozostałych właścicieli utrzymano zasady  przewidziane w dekrecie warszawskim. Jednakże w ustawie z 1985 r. ustawodawca definitywnie wygasił prawo do odszkodowania za grunty i budynki przewidziane w dekrecie warszawskim. Utrzymał jednocześnie szczególną regulację z ustawy z 1958 r. w odniesieniu do właścicieli domów jednorodzinnych i działek przeznaczonych pod zabudowę jednorodzinną. W rezultacie określona kategoria osób, to jest byli właściciele nieruchomości innych niż domy jednorodzinne i działki przeznaczone pod budownictwo jednorodzinne, wywłaszczeni po 5 kwietnia 1958 r., zostali całkowicie pozbawieni prawa do odszkodowania z tytułu pozbawienia własności.

Trybunał orzekł, że przyznanie tego uprawnienia przez art. 215 Ustawy o gospodarce nieruchomościami tylko określonej kategorii właścicieli jest niezgodne z art. 64 ust. 2 w związku z art. 32 ust. 1 oraz w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.

Jednakże, aby prawo do odszkodowania zostało rozciągnięte na wszystkich właścicieli konieczne jest działanie ustawodawcy w postaci zmiany ustawy. Niemniej, gdyby nie podjął on takich działań w wymaganym czasie, istnieje podstawa do domagania się odszkodowania za zaniechanie legislacyjne.

 

adw. Maciej Obrębski

Odszkodowanie za sprzedane mieszkanie

Mimo wstrzymania przez rząd prac nad ustawą reprywatyzacyjną, sytuacja prawna byłych właścieli nieruchomości warszawskich ulega powolenj, lecz stopniowej poprawie. Tendencja ta zauważalna jest od 2004 roku. Dotychczas właściciele odzyskanych kamienic nie mieli faktycznej możliwości dochodzenia odszkodowania za mieszkania, które zostały sprzedane przez gminę lub Skarb Państwa. Sądy stały na stanowisku, że sposobem na uzyskanie odszkodowania za sprzedane lokale może być tylko stwierdzenie, że decyzje o sprzedaży zostały wydane z naruszeniem prawa , lecz wywołały nieodwracalne skutki prawne. NSA odmawiał właścicielom prawa do podważania takich rozstrzygnięć. Jego zdaniem nie istniał związek przyczynowy między dekretowym orzeczeniem a decyzją o sprzedaży lokalu.

Aktualnie orzecznictwo sądów uległo zmianie, a właściciele zwróconych nieruchomości mogą domagać się stwierdzenia , że decyzja została wydana z naruszeniem prawa i wywołała nieodwracalne skutki prawne. Daje to podstawy do dochodzenia odszkodowań, któych wysokośc sięga 70% wartości rynkowej tych mieszkań. Przedmiotowe odszkodowania zasądzane sa przez sądy cywilne po uprzednim przeprowadzeniu postępowania administracyjnego.

 

adw. Maciej Obrębski

SN potwierdza: w przypadku reformy rolnej właściwa droga administracyjna

Przejęcie mienia przez Skarb Państwa w latach powojennych nie oznacza obecnie braku szans na jego odzyskanie przez byłych właścicieli. Na mocy Dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej z 1944 roku na własność Skarbu Państwa z mocy samego dekretu przeszły nieruchomości ziemskie stanowiące własność osób fizycznych lub prawnych, jeżeli ich łączna wielkość przekraczała 100 ha powierzchni  ogólnej, bądź 50ha użytków rolnych, a na terenie województw poznańskiego, pomorskiego i śląskiego, jeżeli ich łączny rozmiar przekraczał 100 ha powierzchni ogólnej, niezależnie od wielkości użytków rolnych tej powierzchni. W ten sposób konfiskacie uległa de facto większość majątków ziemskich. Jednakże już w rozporządzeniu do tego aktu przewidziana została możliwość zwrócenia się przez pozbawionych mienia o zweryfikowanie, czy dana nieruchomość podpadała pod działanie w/w dekretu. Istotnym jest, iż przepis ten nadal obowiązuje, co oznacza, że mimo upływu kilkudziesięciu lat od chwili przejęcia mienia, jego poprzedni właściciele mogą domagać się stwierdzenia jego niepodlegania  pod przepisy rzeczonego dekretu.

Znaczne wątpliwości interpretacyjne powstały wraz z postanowieniem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 marca 2010 roku, który zanegował możliwość stwierdzania niepodpadania majątków ziemskich pod działanie dekretu na drodze postępowania administracyjnego, twierdząc, że w tym zakresie przepisy rozporządzenia do Dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej przestały obowiązywać już w 1958 roku. Wskutek tego orzeczenia organy administracji publicznej zaczęły masowo umarzać aktualnie toczące się postępowania i odsyłać strony na drogę postępowania cywilnego. Sytuacja ta uległa zmianie dopiero wraz z wydaniem uchwały przez Naczelny Sad Administracyjny w styczniu 2011 roku. Na gruncie postępowania cywilnego stanowisko NSA zostało potwierdzone przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 18 maja 2011 roku, sygn. akt: III CZP 21/11). Tym samym obecnie już nie ulega najmniejszej wątpliwości, że organem prowadzącym postępowanie  w sprawie podpadania danej nieruchomości pod działanie dekretu jest wojewoda właściwy ze względu na miejsce położenia nieruchomości.


adw.  Maciej Obrębski

Witamy na naszym blogu!


Miło nam powitać Państwa na naszym blogu. Będzie stanowił on miejsce, w którym poruszane będą istotne, rodzące wątpliwości zagadnienia prawne, a także zamieszczane komentarze zespołu naszej Kancelarii do bieżących rozstrzygnięć sądów.

Pragniemy zachęcić Państwa do uczestnictwa w naszych dyskusjach. Państwa opinia jest dla nas bardzo ważna, a my dołożymy starań, aby się do niej niezwłocznie odnieść. Każdy z odwiedzających nasz blog ma możliwość zamieszczania komentarza pod znajdującymi się tam artykułami.

Ten blog ma stanowić również bazę wiedzy dla wszystkich, którzy napotkali problem prawny. Będziemy zamieszczać w nim informacje co do najwłaściwszych, a jednocześnie możliwych rozwiązań. Naszym celem jest, aby te podpowiedzi ułatwiły Państwu poruszanie się wśród rozległych przepisów prawa, a nadto zwracały uwagę na przysługujące Państwu prawa.

adw. Maciej Obrębski

Następna strona »