Ustawa z dnia 16.09.2011 roku o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego została uchwalona na bazie doświadczeń związanych z działalnością deweloperów w Polsce, która nie była uregulowana prawnie i w związku z tym dochodziło na jej tle do sporów między deweloperami a ich klientami. Ustawa zbiera tyleż pochwał, co głosów krytycznych, niemniej faktem jest, że obowiązuje i że w związku z tym należy się z nią zapoznać.
Otóż warto na początek zauważyć, że mamy do czynienia z dwoma sposobami, w jaki kupujemy mieszkanie od dewelopera: w pierwszym z nich po prostu kupujemy mieszkanie już wybudowane, gotowe. Wtedy po prostu sprawdzamy stan techniczny i prawny mieszkania, i jeżeli wszystko jest w porządku, podpisujemy akt notarialny kupna mieszkania i wprowadzamy się do niego. Drugim sposobem, i tego sposobu dotyczy omawiana ustawa, jest wpłacanie deweloperowi pieniędzy na budowę, sukcesywnie, zgodnie z umową, a po zakończeniu budowy przeniesienie własności wybudowanego lokalu lub domu na nabywcę. Drugi sposób jest popularny, bo po prostu, mając zapewnione finansowanie ze strony przyszłych nabywców lokali, deweloper może wybudować lokale taniej. Nie musi bowiem zapewniać sobie kredytu bankowego, który jest drogi. Problem jednak polegał na tym, że umowy niekiedy były tak skonstruowane, że nabywca nie miał kontroli nad sposobem wydawania pieniędzy i zdarzało się, że wpłacał pieniądze na budowę swojego mieszkania, podczas gdy nie były one wydawane na ten cel. Gdy dochodziło do rozliczenia inwestycji, to bywało, że jej koszt był znacznie wyższy, niż w umowie, a deweloper stawiał sprawę tak, że albo nabywca dopłaca wyższą cenę, albo nie dostanie nic. Również w razie upadłości dewelopera nabywcy nie odzyskiwali żadnych, albo znacznej części wpłacanych przez siebie pieniędzy, albowiem nieruchomość, na której miała być prowadzona inwestycja była już obciążona hipoteką, a pieniądze wpłacone przez nabywcę były wydane. Poza tym umowy deweloperskie zawierały też szereg klauzul w bardzo znacznym stopniu utrudniających dochodzenie swoich praw przez nabywców.
Z drugiej strony dla sprawiedliwości warto zauważyć, że i deweloperzy mieli sporo problemów, przed którymi się bronili. Nabywcy podpisywali umowy, a następnie nie wpłacali należnych kwot, co powodowało określone problemy finansowe i niekiedy blokowało inwestycję. Miało to ujemny wpływ tak na sytuację deweloperów, jak i nabywców wywiązujących się ze zobowiązań.
Warto też mieć w pamięci i to, że żadna ustawa nie zwalnia nas od pilnowania samemu własnych interesów i dlatego warto wiedzieć, jak powinna być zawarta umowa deweloperska, żeby chronić minimum naszych praw.
Przed podpisaniem umowy musimy od dewelopera otrzymać prospekt informacyjny zawierające wszelkie informacje związane z nabywanym mieszkaniem lub domem. Muszą w nim być zawarte rysunki, opisy, sposoby finansowania i wszelkie inne informacje, jakie są przydatne do oceny propozycji nabycia lokalu. Dobrze jest też sprawdzić u dewelopera, jaki jest plan zagospodarowania przestrzennego okolicy, żeby się upewnić, w jakim otoczeniu będziemy mieszkać, że np. w niewielkiej odległości od naszego mieszkania nie pojawi się jakiś uciążliwy sąsiad.
Umowa deweloperska musi być zawarta w formie aktu notarialnego i musi zawierać treść przewidzianą przez prawo. To znaczy, musi zawierać dokładne określenie tego, co zamierzamy kupić i za ile, oraz w jakim terminie. Musi zawierać dokładny opis sposobu finansowania, czyli opis tego, jakie kwoty, w jakim terminie i na jaki rachunek mamy obowiązek wpłacać. Przy czym może to być rachunek mieszkaniowy powierniczy otwarty (z którego bank wypłaca deweloperowi środki finansowe w miarę postępu prac budowlanych, kontrolując ten postęp), lub zamknięty, z którego bank wypłaca deweloperowi środki na nim zgromadzone po sprzedaży mieszkania, a więc po przedłożeniu aktu notarialnego zbycia lokalu. Poza tym deweloper ma obowiązek zapewnić gwarancję ubezpieczeniową lub bankową gwarantującą zwrot środków w razie upadłości lub rozwiązania umowy. Umowa musi też przewidywać wszelkie obowiązki informacyjne dewelopera dotyczące lokalu lub domu mającego być przedmiotem umowy.
Ze względu na to, że umowa jest zawarta w formie aktu notarialnego, nabywca uzyskuje wpis swoich praw do księgi wieczystej.
Ustawa w wielu punktach niestety nie jest precyzyjna, dlatego nie wiadomo, co się stanie, jeśli umowa nie będzie zawierać treści przez prawo nakazanej, albo jeśli jej treść będzie sprzeczna z prawem. Dlatego tym bardziej warto umowę skonsultować przed jej podpisaniem.
Trzeba pamiętać też, że umowa może zawierać szereg postanowień korzystniejszych od minimów ustawowych. Wielu deweloperów będzie miało wiele korzystnych dla nabywców propozycji, warto zatem zainteresować się różnymi propozycjami i wybrać tę najbardziej nam odpowiadającą.
Szansą, jaką daje ustawa, jest możliwość precyzyjnego ustalenia wzajemnych praw i obowiązków stron umowy deweloperskiej. Znakomita większość deweloperów to rzetelne i doświadczone firmy i ustawa pozwoli im na takie przygotowanie oferty, że zapewni im ona możliwość uzyskania pewnego i godziwego zysku, w zamian za dobry sprzedany produkt.

